Jedna z dwóch bardzo obszernych składanek sanitariuszy z Clinical Archives. I to nie byle jaka składanka. To 9cio płytowa podróż po nutach irracjonalnego jazzu.
Jak na sanitariuszy przystało, serwują nam niesamowity rajd po neuronach z prędkością przepalającą synapsy. Niesamowita różnorodność utworów może uwolnić u niejednego zalążki schizofrenii lub doprowadzić do katatonii. Tak więc dostajemy darmowy bilet na wycieczkę po szpitalu psychiatrycznym. Możemy zwiedzić pokoje pełne organicznych, psychodelicznych, jazzowych dźwięków. Delirycznego, obłąkanego bluse`a. Zimnych jęków nadwyrężonych skrzypiec. Niepokojących syntetycznych zawodzeń. Przygnębiających, depresyjnych klawiszy. Przytłumionych, prostych benzodiazepinowych ambientów. I w końcu szaleńczego, bezkompromisowego fusion jazzu który potrafi się przepoczwarzyć w metal.
Gorąco polecam!
http://clinicalarchives.blogspot.com/