27.10.09

Nienvox & 813 [2009] From The Bottom Of Nowhere [FOOT115]




Świeżutka Ep`ka zapowiadająca nowy album Nienvox`a i 813. Jak ją opisać? Kąpiel w gęstej, ciepłej... słodkiej herbacie! Wszystko czego człowiek potrzebuje do relaksu. Ahhh...

http://www.myspace.com/nienvox
http://www.myspace.com/813bm
http://www.bumpfoot.net/foot115.html

25.10.09

Sick-E [2009] Genotype Jazz [MA051]




Nazwa tego wydawnictwa doskonale pasuje do muzyki którą znajdziemy w środku. W tym albumie jazz pląsa dosłownie wszędzie. Można go namierzyć między syntetycznymi instrumentami. Dodaje uroku  połamanemu beatowi. Trip-hop na mistrzowskim poziomie!

http://www.myspace.com/thesickes
http://www.musicartistry.de/releases/ma051/

12.10.09

Klitbeats [2009] A Thing Or Two [BUBE010]




Ostatnie wydawnictwo z kultowego dla mnie netlabelu - Budabeats. Kultowego, bo niezaprzeczalnie jest reinkarnacją wszystkiego co było (może i nadal jest, czas pokaże) najlepszego w Ninja Tune.

Kawał dobrej muzy! Trochę jazziku, funkującej gitary, downtempo, a wszystko to zaprawione skocznym rytmem hip-hopu.

http://www.myspace.com/klitbeats 
http://budabeats.com/bube010.htm

11.10.09

Various Artists [2008] Clinical Jazz [CA200]




Jedna z dwóch bardzo obszernych składanek sanitariuszy z Clinical Archives. I to nie byle jaka składanka. To 9cio płytowa podróż po nutach irracjonalnego jazzu.

Jak na sanitariuszy przystało, serwują nam niesamowity rajd po neuronach z prędkością przepalającą synapsy. Niesamowita różnorodność utworów może uwolnić u niejednego zalążki schizofrenii lub doprowadzić do katatonii. Tak więc dostajemy darmowy bilet na wycieczkę po szpitalu psychiatrycznym. Możemy zwiedzić pokoje pełne organicznych, psychodelicznych, jazzowych dźwięków. Delirycznego, obłąkanego bluse`a.  Zimnych jęków nadwyrężonych skrzypiec. Niepokojących syntetycznych zawodzeń. Przygnębiających, depresyjnych klawiszy. Przytłumionych, prostych benzodiazepinowych ambientów. I w końcu szaleńczego, bezkompromisowego fusion jazzu który potrafi się przepoczwarzyć w metal.

Gorąco polecam!

http://clinicalarchives.blogspot.com/

10.10.09

Bulimic Orgy feat. Mile [2009] Dairy Plant LP [DWK043]




Dlaczego najlepszy instrumentalny hip-hop w panierce 'cut&paste jazz' pochodzi z Europy środkowo-wschodniej?

Pogoda? Klimat specyficznych miast? Słowiański romantyzm? Permanentna walka z systemem?

Bulimic Orgy - łotewska reprezentacja w Dusted Wax Kingdom. 15 spokojnych, melancholicznych i wciągających utworów w starym, dobrym stylu Ninja Tune.

http://www.myspace.com/bulimicorgy
http://dustedwax.org/dwk043.html